About admin

This author has not yet filled in any details.
So far admin has created 2 blog entries.

Poszukajcie repliki oksywskiej latarni

2018-12-07T13:18:47+00:00

Sorry, this entry is only available in Polish. For the sake of viewer convenience, the content is shown below in the alternative language. You may click the link to switch the active language.

Witajcie,
trwa piękna złota polska jesień. Październik nas rozpieszcza, tak jak rozpieszczała nas letnia pogoda w tym roku, może dla niektórych zbyt upalna.
Korzystając z aury proponuję kolejną trasę spaceru – znowu w Gdyni, ponownie na Oksywiu.
Dla ambitniejszych piechurów jest to okazja do połączenia poprzedniego spaceru z trasą, którą poniżej opisuję.
Po minięciu kościoła pw. Michała Archanioła w Gdyni Oksywiu skręcamy w prawo, w ulicę Antoniego Muchowskiego, która prowadzi wprost do Cmentarza Marynarki Wojennej.

Na krótkim odcinku ulicy Muchowskiego warto przyglądnąć się paru domom pamiętającym jeszcze Gdynię z lat trzydziestych.
Może niektórych zdziwi, że opisuję ponownie miejsce funeralne, jednak to nie jedyna destynacja. Na terenie cmentarza znajdują się obiekty związane z historią osadnictwa i walk o Gdynię. Historia cmentarza związana jest nierozłącznie z osobą gen. dyw. Gustawa Orlicz – Dreszera, któremu w 1936 roku po śmierci na skutek katastrofy lotniczej, ówczesny proboszcz parafii oksywskiej odmówił pochówku. Proboszcz argumentował odmowę faktem, że generał Dreszer miał status rozwodnika, ponadto był innowiercą. Z tychże powodów nie wyraził zgody na przeniesienie trumny przez drzwi kościoła.
Aby uroczystość pogrzebowa w ogóle się odbyła, przy jednoczesnym przestrzeganiu zakazu gospodarza parafii sprytni oficerowie – przyjaciele zmarłego … zdemontowali drzwi kościoła pw. Michała Archanioła…:-))
Przyjaciele generała wykupili również grunty na pobliskiej Kępie Oksywskiej i tam spoczęło ciało generała. Był to pierwszy pochówek na późniejszym cmentarzu wojskowym. Takie były początki cmentarza garnizonowego w Gdyni.

Zachęcam do odnalezienia w trakcie spaceru obelisku poświęconego generałowi, jak również tablic upamiętniających współtwórców polskiej Marynarki Wojennej i „ojców Gdyni” – wiceadmirała Kazimierza Porębskiego i komandora Bogumiła Nowotnego.
Po lewej stronie świeżo wybudowanego Mauzoleum, tuż pod lasem stoi laterna…
A cóż to takiego zapytacie?… laterna to replika najmniejszej latarni morskiej polskiego wybrzeża.

Pod koniec dziewiętnastego wieku, w czasach gdy obecne Trójmiasto pozostawało pod rejencją pruską na klifie Kępy Oksywskiej wybudowano ośmiokątną latanię wraz z przylegającym do niej budynkiem socjalnym dla latarnika. Emitowała białe światło błyskowe w 3 sekundowych odstępach, widoczne z odległości 8 mil morskich,  uzyskiwane na skutek spalania olejów mineralnych. Pomagała nawigować statkom uciekającym przed szalejącymi północnymi sztormami Półwyspu Helskiego. Latarnia działała jeszcze w okresie dwudziestolecia międzywojennego ( do 1933r. ), ostatecznie zniszczona w trakcie działań obronnych Kępy Oksywskiej. A skoro o nich mowa…
Kierując się twarzą ku morzu, stańcie na skraju Kępy, za mauzoleum, a następnie wejdźcie w las po lewej. Za parę kroków natraficie na pozostałości po stanowisku artyleryjskim. Francuskiej produkcji bateria typu Canet broniła dostępu do Kępy od strony morza oraz lądu, skutecznie ostrzeliwując z trójdziała 3x kaliber 100 mm niemieckie kutry trałowe próbujące wpłynąć na gdyńską redę. Działko baterii Canet można obejrzeć w Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni.

Poszukajcie repliki oksywskiej latarni2018-12-07T13:18:47+00:00

Z wizytą u Michała Archanioła

2018-09-25T11:49:20+00:00

Sorry, this entry is only available in Polish. For the sake of viewer convenience, the content is shown below in the alternative language. You may click the link to switch the active language.

Oksywie to najstarsza gdyńska dzielnica, a ponieważ jestem gdynianką mój wybór nie mógł paść na żadne inne miejsce. To tutaj wszystko się zaczeło…

Chciałabym zaprosić Was do jesiennego spaceru po najstarszym gdyńskim cmentarzu i wcale nie musi to być smutna, nostalgiczna wycieczka.

Korzystając z komunikacji miejskiej wysiadamy przy ul. Arciszewskich, bądź tamże szukamy miejsca do zaparkowania.

Nieopodal, po prawej, na wzniesieniu rozpościera się teren najstarszego cmentarza w Gdyni, o którym pisali min. Maria Dąbrowska, Melchior Wańkowicz i Stefan Żeromski w Wietrze od morza.

To również najpiękniej położony cmentarz w Polsce… mogiły osadzone są na Kępie Oksywskiej z widokiem na morze, a u podnóża skarpy rozpościera się teren zbudowanego w latach 20stych portu Marynarki Wojennej.

Przyklęknijcie przed wejściem do kościoła… tam na stopniu podprogowym wyryto datę ustanowienia najstarszej gdyńskiej parafii…1253 r. kiedy zaprzestano sporu między Cystarsami, a Norbertynkami.

Możecie zabawić się w swoistą grę miejską i zlecić dzieciom odszukanie mogił Króla Kaszubów – Antoniego Abrahama oraz wielkiego etnografa i piewcy piękna tej ziemii Bernarda Chrzanowskiego. To właśnie dzięki jego płomiennym listom pisanym do gen. Hallera, w których przypominał rycerski ceremoniał, zaślubiny Polski z morzem w Pucku miały taki podniosły, uroczysty charakter.

Również na tym cmentarzu pochowana jest Anna Przybylska, od której śmierci rozpoczęła się nowa tradycja ukwiecania Gdyni białymi różami nasadzanymi w chodnikowych donicach-łodziach.

Na zachodniej ścianie kościoła prawdziwa gratka dla pasjonatów historii IIWŚ – powyżej ołtarza polowego tablice pamiątkowe oddające hołd załogom okrętów zatopionych w konflikcie 1939-1945 oraz oficerom pomordowanym w czasach stalinowskich.

Cześć Ich pamięci!

To miejsce nazywane jest Panteonem Polskiej Marynarki Wojennej.

Wycieczka w to miejsce to edukacja, patriotyzm i rekreacja na świeżym powietrzu.

Z wizytą u Michała Archanioła2018-09-25T11:49:20+00:00